Zabili mi żółwia

"Sklep ze snami"

Czy już zawsze tak jak wczoraj
Oczy mokre gdy trwa sen
Gdy zapada noc głęboka
I ostatni znika cień
Zapala się uliczna lampa
Gdzieś w oddali tonie dzień

Tam za rogiem tam jest sklep
Na zapleczu schowaj się
Zamknij okna, trzaśnij drzwiami
Co na zewnątrz poza nami

Tajemniczy sklep z otchłani
Jest niezwykły, bo ze snami

Sklep ze snami poza nami
Tu się znamy, tu kochamy
A krew w mózgu w żyłach krzepnie
Kiedy dym powoli blednie

Oi!

Sklep ze snami poza nami
Tu się znamy, tu kochamy
A krew w mózgu w żyłach krzepnie
Kiedy dym powoli blednie

Oi!

Kiedyś w końcu wszystko znika
I w kojący stan zapada
W chaosie żywych cisza
Nie budź się, nie pozwalam, nie pozwalam!
Nie budź się, nie budź się
Nie pozwalam, nie pozwalam!

[Tekst i adnotacje na Rock Genius Polska]

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net