ZBR

"Molotov"

[Zwrotka 1: OloSolo]
Witam, nie przez próg
Ile kurew chciało dzielić wie o tym Scroot
Ile rożnych dróg
Każda przez ten syf i brud
Się naoglądałem już zawodników
Fifarafa, a się nadawał na chuj
To dopiero początek, chociaż zdmucham kurz z początku
Wiara i nadzieja wciąż jest tu
Weny full, rozkminka własna
Wbija na kwadrat, tamten na rapsach
Gwiazda w gimnazjach, chce świecić jak miasta światła
Jak jej markowa klamra od paska
Ona wbija na warsztat
Jak z obrazka laska krasna chce dostać klapsa
W myślach podrzynam gardła, bym pochlastał
Weź mi kurwa załóż kaftan
Będzie dobrze, za to jaram blanta
O rządzących nawet nie wspomnę, bo będę łysy jak Pazdan, narka

[Refren: Scroot]
Cokolwiek bym nie robił wtedy
To zaciska mi dłoń w pięść
Gdy przychodzi mi ta myśl uparta
Czuje że to jest mi zbędne jednak to jest
Wyobrażam sobie jak podrzynam wam gardła
I sam nie wiem co z tym zrobić ja pierdole
Za to że mi psujesz łeb przecież należy się kara
Jednak życia to dopiero jest początek
A żadna z waszych głów
Mojej przerwy nie jest warta
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net