ZBR

"Prototyp"

[Zwrotka 1]
Mówią, że bieda, wchodzę na OLiS
Złota, platyna, kupują domy
Zbieram ekipę i jadę do nich
Żartowałem, na chuj się boisz?
Jesteś zdolny, to sobie zarobisz
Będziesz mądry, to trochę odłożysz
Dobrze podzielisz, to szybko pomnożysz
Życie jest krótkie, każdy chce pożyć
Za pożyczony hajs lubią się wozić
Potem ich trzeba do lasu wywozić
Łokieć na brodę, na gacie pocisk
Człowiek się musi o swoje prosić
Brzydkie to muszą się tutaj napocić
Za parę groszy ciągną pół nocy
W bramie też mogą cię tu zaskoczyć
Proszę dzieciaku, nie chodź po nocy
Widzą pieniądze, to cieknie im z dupy
I bardzo łatwo chcą się sprzedać
Masz pieniądze, to zmienią zarzuty
Ci nawet z morderstwa w wyłudzenia
W dzisiejszych czasach łatwo kogoś kupić
Nakłamać i mu obiecać
Proszę dzieciaku, weź nie bądź głupi
Pierdol te drobne i goń marzenia
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net