ZBR

"Pyra"

(Grzegorz Chodkiewicz: Szczepański z dziesiątką, jedenastka: Filip Radzik, dwunastka: Marek Walczak, szesnastka: Przemysław Nowak, osiemnaście: Maciej Grondys, dwadzieścia cztery: Mikołaj Walczak)

[Intro: Gastrojan]
Pierwsza piątką na parkiecie jak nastroje w szatni sami wiecie bywa zmienna
Niby ulegliśmy tu R8 w Żarach o jednak Pyra będzie pić na hejnał
Trzecie miejsce w kraju, 3 liga a Ty nadal chcesz nas pytać kim jesteśmy?
To MKK Pyra aka rodzina trenujemy by być o 5 procent lepsi

[Zwrotka 1: Gastrojan]
2 czarne konie naszego zespołu typowe Walczaki
Zdobywają punkty rodzinnie pasik i tripel, i słyszysz dźwięk siaty
Patrz i słuchaj loco, mam na głowie tyle co mój team mate z klubu Filip Radzik
Człowiek buzzer beater, zbiórka i o tablę na wygraną gdy w wydarzył się Nadarzyn
Wiele jest drużyn w tym kraju choć mało z nich ma taki zwyczaj
By ze składu zrobić familię a nie jakąś filię na złotych zdobyczach
Ja siedzę i myślę na ławce
Co napisać o moim klubie
Mój ziomal to w sumie ma łatwiej
Bo pisze te staty na grupie
Ej mordzia nie znajdziesz tu lepszego asystora
Jak Szorcza załapiesz dopiero jak ball Ci poda
Nie patrzę z góry jak Luxi
On w sumie też tego nie robi
Dopiero jak chłopak się wkurwi
I weźmie na plakat Cię wtedy ma z głowy
Dajcie mi support jak Trybuna A
Chciałbym tu latać jak aeroplan
Wciąż uziemiony jak pingwin
Lecz mocny od Piotrowej siłki

(Grzegorz Chodkiewicz: Poznaniacy próbują tego typu akcji)

[Refren]
MKK MKK PYRA PYRA MKK CO CO
MKK MKK PYRA PYRA MKK MKK GO GO
MKK MKK PYRA PYRA MKK CO CO
MKK MKK PYRA PYRA MKK MKK GO GO

[Zwrotka 2: Gastrojan]
Pyra pyra pyra pyra po całej Polsce merolem śmiga
Finał finał finał w tym roku nie wyszło wrócimy silniejsi no bywa
Jak trener mówi że gramy bez Kozła nie chodzi Maćka
Nie ma już z nami Gyrosa a szkoda bo to dobry kumpel i zna się na rapsach
Ogólnie farsa bo Libera też, co robił pod koszem to każdy z nas wie
Czasu nie cofniesz w sumie to smutne, chłopaki pytają się kiedy to puszczę
No nie wiem bo chciałbym nagrać jak najszybciej
Ale też mieć tutaj tyle radości co Jumper jak dostanie piłkę
Crossoverem kręci kostki
U nas go masz jak czarne na białym
Na głowie flat top, na stopach Jordy
Pół życia w Pyrze; Eryczek cały
Nieważne, czy gramy na Chwiałce czy jedziemy w trasę z Chabasem mój drogi bo zawsze
Ta chemia mocniejsza niż bengay na rzepkach i nie zmienią tego niuanse
Nie zmieni tego żadna sumka, nie zmieni tego żaden zarząd
Zostaną wspomnienia i kumple
Stanek siedzi w smsie i szlifuje talent
Romi miota katapultą kruszy ich morale
Waldi to jest gangus nie podchodź do niego uwierz
Bo masz trzy sekundy życia po tym jak wyciągnie spluwę

(Grzegorz Chodkiewicz: Dokonali tego co wydawało im się niemożliwe i teraz...)

[Refren]
MKK MKK PYRA PYRA MKK CO CO
MKK MKK PYRA PYRA MKK MKK GO GO
MKK MKK PYRA PYRA MKK CO CO
MKK MKK PYRA PYRA MKK MKK GO

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net