Belmondo & GSP

"Palto"

[Zwrotka 1: Belmondo]

Raz raz raz, zakładam palto
Kiedyś mówili o mnie, że jestem patol
Wchodzę po banknot
Nie mam czasu na bucha
Nie mam czasu na smalltalk
Idę se stąd, pije espresso niczym Włoch
Liczę se w bani jak li-czy-dło, oh
Popełniłem błąd pojebało mi się w głowie
Co mną kierowało nie wiadomo
Dziękuję bogu, że wróciłem na właściwą trajektorię
Właściwą trajektorię

[Zwrotka 1: GSP]

Zakładam palto
Kiedyś mówili o mnie, że jestem patol
I teraz gdzie są
W kolo Macieju ćpają mefedron
W kolo Macieju pierdolą po cichu
Jestem głośniejszy niż logitechy
Sile mam w sercu, w sercu nie ??
Oni ćpają białe krechy
Lata mijają my z bratem na przekór
Niesiemy światu czyste tu ??
Życie to szczęście doceń człowieku
Życie to dar cenniejszy od kwitu
Rap to bluszcz co pnie się po blokach
To monumenty wykute z betonu
Żyjąc tam możesz prawdę hodować
Być dobrym chłopakiem i czuć zapach domu
Trajektoria jest torem na, który możesz powrócić
Tylko musisz ja dostrzec nie ma powodu się klócić

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net