Kukon

"Cyber-street"

[Zwrotka 1]
Zanim istniał cyber-sex, a my byliśmy mali
Marzyłem by mieć sejf, marzyłem by się bali
To mój przyjaciel pies, ale nie gada z psami
Co chwilę interes, wszystko między nami
Zanim napisałem tekst, poznaliśmy sporo słów
Słuchaliśmy wielu głów, zrobiliśmy sporo suk
Zanim napisałem tekst, tak jak piszę teraz tu
Skroiliśmy sporo stów, zrobiliśmy niezły gnój
Moje zioło ma dziś fioletowy kolor
Nasze bojo zamieniło się na squat
Nie przychodzą tu lamusy bo się boją
A jak przychodzą tu dziewczyny - nie chcą fot
Potrzebuję jeszcze chwilę by to pojąć
Przytul mnie i udawaj, że znamy się w pizdę lat
Ta dupa nie najebała się coca-colą
Znam takie sztuczki, nie tylko robi się rap

[Bridge: Kukon]
Zanim napisałem tekst, który zarobił na wóz, pisałem o setce dup, ale zawsze o jednym crew
Wiem że potrafisz to wziąć, jesteś dobra i to czuć, możliwe, że robie błąd, możliwe, że ktoś jest z psów

[Refren: Kukon]
Możliwe, że robie błąd
Możliwe, że na to czekasz
Możliwe, że robie błąd
Możliwe, że na to czekasz
Możliwe, że robie błąd
Możliwe, że na to czekasz
Możliwe, że robie błąd
Możliwe, że na to czekasz
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net