Kukon

"Czarne BMW"

[Zwrotka 1: Kukon]
Od rana na fonie wiszę z prawnikiem
Czarna beema opuszcza kaplicę
Ostatni raz mojego tatę widzę
Dla wszystkich to trudny czas

Nie masz pojęcia co czuję jak milczę
Nie masz pojęcia co widzę jak krzyczę
Tankuję wahę, mam obce tablice
Kluczyk, jedynka i gaz
Stara szkoła, pięć, 3.0 diesel
Jadę po trawę na obcą dzielnicę
Lecimy bokiem przez całą ulicę
Nic nie mówimy przy dziwce
Mamy życie tak inne i dziwne
One zawsze są ładne i sprytne
Każdy to kuma, nikogo nie kiwniesz
Tylko marnujesz tu czas
Jestem osobą złą, mamy cię na oku ziom
Dupy mają odejść stąd bo sprawy będą w toku stąd
Nie chcę o tym słyszeć nic, szanujmy nawzajem się
Chciałbym tak jak Universe umieć zmienić w perły deszcz

[Refren: Kukon]
Nasze życie jest inne niż twoje, patrzy suka z Porsche na mój łysy łeb
W stylu chcę cię mieć, ale trochę się boję
Na początku musisz wiedzieć czego chcesz
Na początku musisz wiedzieć czego chcesz
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net