Kukon x Magiera

"Spory"

[Zwrotka 1: Kukon]
Jeśli atak nie działa, trzeba przypierdolić mocniej
Leci mój koleżka, możesz zrobić trochę głośniej
Pracujemy w nocy, tu nikt nie jest bananowcem
Jestem jeszcze młodym ale bardzo mądrym chłopcem
Nie wożę się grubo, szanuje każde pieniądze
Proszę jedźmy szybciej, nie może być, że nie zdąże
Delikatny całus, ujebane białe Porsche
Nie wiesz jak się cieszę mordo, że w końcu jest dobrze
Oby zdrówko było, oby była miłość, oby trwała przyjaźń, oby się ułożyło
Oby nigdy w życiu się nie powinęła noga, zawsze razem, zawsze z wami, mordy piona

[Refren: Kukon]
Tylko naturalny weed, świeży lemon haze
Acapulco gold, granddaddy purple weed
Palimy całą noc, układamy plan
Hybrydy OG kush, indica super skunk
Tylko naturalny weed, świeży lemon haze
Acapulco gold, granddaddy purple weed
Palimy całą noc, układamy plan
Hybrydy OG kush, indica super skunk

[Zwrotka 2: lex clockwork]
Czy z wanilii, sprawdzaj nowy billing, tańczą demony obok lamborghini
Policja na ogonie, to nie finish, małe simcity, jak minutki pół godziny chcę
W powietrzu faker, na wszelkich czają się wrogowie ciągle, te fury ciągnie tył napęd, a drogi w tę stronę mokre
Gorzki pocałunek candy i nie wiem czy wchodzi dobrze ta prędkość, dalej bezsenny, w jej oczach widzę pieniądze
Lecę w numa jej, wiem, że późno jest
My chcemy tu żyć, my chcemy tu mex
W mur lecę jak Peep, te demony weź
W łóźku deja vu, jak kolejny test
Nie możemy wyjść, nie możecie wejść
Znowu molly, weed, znowu pada deszcz
Nie możemy wyjść, nie możecie wejść
Znowu molly, weed, znowu pada deszcz
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net