Nizioł

"Błędy"

[Zwrotka 1: Nizioł]
Nie ma ideałów, są tylko pozory
Nie ma ludzi nieomylnych, są kłody pod nogi
Buduj wyobraźnię, uszlachetniaj wnętrze
Nie bądź jak ten zły, mamy swe idee
Mamy swoje cele, doceniamy powietrze
Na rozstaju dróg bądź pewien, po co biegniesz
To nie żadna nowość, każdy człowiek błądzi
Lecz jak trafi się sposobność, nie zatrać wartości
Ku doskonałości bywa, że nie wyjdzie
Nie buduj szczęścia na cudzej krzywdzie
To przychodzi z wiekiem, opłaca się wysiłek
Nie rób drugiemu co tobie niemiłe
Skup się, naucz się, skoncentruj się na jednym
Bądź pomocny dla innych i pamiętaj się odwdzięczyć
Patrz na konkrety, uczucie do kobiety
W końcu zaprocentuje kimś nadzwyczajnie piękny
Nie bój się porażek, każdy popełnia błędy
Zwyczajnie cię pobudzą jak dobry energetyk
Uczynią cię silniejszym, po prostu lepszym
Nie sprawdzisz, się nie dowiesz, wierz mi

[Refren: Veira]
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat

[Zwrotka 2: Rest Dixon37]
Bez owijania drugi rok dźwigam plecak
Zaufałem, mój błąd i wiem to teraz
Czułem jak to z czterech stron chcą mnie żywcem grzebać
Było ze mną tylko kilku, dziękuję wam i pamiętam
Dalej lecę, choć porażki jak rany krwawią, co wiem
Popełniam błędy tak samo jak ty
Stres tak samo jak ty, wiem
Bo czuję i oddycham tak jak ty
Sen, ciągle gonię go, nie wiem, czy dam radę ziom
Bo jutro tak pewne jak kurwa bitcoin
Szukanie spokoju, emocje kipną
Nie lubię jak się nic nie dzieje i prawda to
Źle jakby tu nie było nigdy lufą w skroń
Bo żyjesz tylko raz, naprawisz każdy błąd
Lecz nie obiecuj nigdy w szczęściu, bo ranisz ją
I nie podejmuj złych decyzji, kiedy krew pompujesz

[Zwrotka 3: Kafar Dixon37]
Ty byś poznał tą mordeczkę jak ja poznałem wtedy
To nie ma opcji, żebyś mu mordo nie uwierzył
Błędy, problemy, zamotki, akcje, ściemy
A tak naprawdę chciał tylko tego, czego chcemy
Idziemy, biegniemy, głową bijemy w mur
Znów leci tu magiczny potok słów
Sza- sza- Szajka, Dixony znów dla ciebie
Kolejny pretekst, Kafar Dix37
Ka- ka- każdy popełnia błędy tutaj
Muka, jeśli nie znajdujesz czego szukasz
Suka zawsze pójdzie tu za stadem
Bracia pójdą razem, kolejno brat za bratem
Co ci mam powiedzieć? Co jeszcze chcesz usłyszeć?
Ja pamiętam ciszę jak porwaną kliszę
Popełniłem błąd, potrzebowałem wsparcia
Do dziś noszę go dumnie na swych barkach

[Refren: Veira]
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat
Otwórz oczy na ten świat
Będzie lepiej jak wyciągniesz coś z dawnych lat

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net