Nizioł

"Przykre"

[Zwrotka 1]
Zwykły szary dzień, nagle dźwięk Messengera
Kojarzę chłopaka, nagle zaczyna się zwierzać
Cały świat mu runął, w sensie ona poszła z innym
On dla niej idealny, nie była bez winy
Pisze: "Twoje kawałki dają mi nadzieję
Na lepsze jutro, że się odwrócą koleje
Nie wiem czemu, ale jakbyś pisał o mnie
Tak często do mnie trafiasz, że trafiasz w sam środek"
Ja mu na to: "Byku, sam wiesz jak bywa
Raz na wozie, raz pod wozem, wiecznie nie trwa idylla"
Co się stało, to się nie odstanie
Wiem, że zabolało, trzeba wstać, żyć dalej
Nie ten, nie ta, nie z tym, czy nie z tamtą
Wiem jak trudno żyć z przygryzioną wargą
Nic na siłę, nic nie trzyma, to puść
Poczuj życia smak i dajcie sobie luz

[Refren]
Niestety trudno, w sumie nawet przykro
Miało być tak pęknie, koniec, finito
Może to i lepiej, że wiesz na czym stoisz
Trochę boli, do wesela się zagoi
Niestety trudno, w sumie nawet przykro
Miało być tak pęknie, koniec, finito
Może to i lepiej, że wiesz na czym stoisz
Trochę boli, do wesela się zagoi
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net