Albatrosy lyrics

by

DonGURALesko


Wiesz co dzi? Wjeżdżamy w ZOZI. Hymn zjednoczonych rodzin
Miliony roboczogodzin, Dziadyga kozi
Energia zimnej fuzji nadchodzi . Starzy i młodzi
Wysyłam rym na Planetę rym z miejsca narodzin
O co tu chodzi? Obojętność sumienie brudzi
Czas się obudzić, wysyłam sygnał do ludzi
I nic tego żaru nie wystudzi
Z butelki uciekł znów dżinn
Złapany niegdyś na kliszy fuji
Ktoś powie, czego on chce?    Już pora odejść
Szczekaczka krzyczy do tłumu: proszę się rozejść
Ktoś inny powie ten koleś fajnie rymuje
Jej chodzą biodra, ona to czuje
Dla całej reszty mam po prostu fajny flow
Mówią, że bangla, mówią, że joł
Są tacy też, którzy słyszą, są tacy co tylko    słuchają
Klatki dudnią, lusterka drgają
Dopadł mnie hip hop człowieku ćwierć wieku temu
Chcesz rapu? Nie ma problemu. Nie ma problеmu
Chcesz hejt sączyć? Chcesz jątrzyć? Lеpiej nic nie mów
Chcesz rapu? Nie ma problemu. Nie ma problemu
Po nocach krzyki to miasto wciąż nie ma dosyć
Salwy w nosy, balkony i    papierosy
W kieszeniach kosy, rozpaczy krzyk wniebogłosy
Wzniesiemy się ponad dachy jak albatrosy
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2012 - 2021 BeeLyrics.Net