Dudek P56

"Matko Boska"

[Refren]
Matko boska, dziękuję, że tu jestem
Mam cię na ciele, lecę tak z każdym wersem
Twojego syna mam na karku, co patrzy
On pilnuje, by za plecami nie zagrał mi teatrzyk
Matko boska, dziękuję, że tu jestem
Mam cię na ciele, lecę tak z każdym wersem
Twojego syna mam na karku, co patrzy
On pilnuje, by za plecami nie zagrał mi teatrzyk

[Zwrotka 1]
Żadna rola, jeśli chodzi o życie
Choć widzę co się dzieje i wy też to widzicie
Bez samogola, samobója, chuj, nieważne
Będzie jak ma być, dalej z nadzieją w przód patrzę
Raczej, czy to Gucci, czy Prada
Nie wnikam w to, życie twarda czekolada
Czy to Nike, czy Adidas, bez firmówki
Dzisiaj to mam, kiedyś nie miałem złotówki
Lecę i nie patrze na twoje
Chyba że trzymam kciuki, pierdoląc paranoje
Tak wychowany jestem z daleka od wyscigu
Nie baw się ogniem, bo zrobisz w nocy siku
W gorącej wodzie kąpany, dla wyników się poświęcę
Dobry człowieku, obmywam swoje ręce
Płynę do brzegu, tam czeka na mnie więcej
I obyś ty dopłynął i odnalazł własne szczęście
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net