Kacper HTA

"Underdog"

[Refren: Kacper HTA] x2
Choć nie mam wiele szans
Mam tyko jedną drogę
Tu nikt nie stawiał na mnie
Wiec jestem Underdogiem
Mam tylko własny świat
Choć ile chce to mogę
Jak podasz mi swa dłoń
I ja tobie też pomogę

[Zwrotka 1: Kacper HTA]
Wytrącony z równowagi jest gotowy by zabić
Nauczony jest żyć i wie tylko jak ranić
Dali mu w gratisie nerwy które nie są ze stali
Chciał mieć tylko szybkie pięści jak Muhammad Ali
Tutaj nikt nie miał niani, mierzysz giety na szali
Za to mało kto ma szczęście w hazardzie do talii
Tam się pali, pije widzi się zło
Dorastaliśmy za szybko gdzie ubóstwo i dno
Tu masz wybór albo wyborową pod pachą
Słuchaj synu, mać, gdzie są ci co się bawią
Wiele przygód kiedy tak się lata za kasą
Lata lecą, do lata jeszcze pójdziemy z trasą
Trzymaj fason, człowiek wolny nie żaden mason
Mam parasol na hejt, kurwa za co ci płacą
Matki płaczą, dzieci w puchach albo za pracą
Tutaj każdy chce by w garażu był Aventador
El matador, joł ziom nie jestem tu z bragą
Ludzie cenią mój real talk, ziomek bardziej niż siano
Jak co rano, wstaje, witam ten dzień
Choć nie miałem wiele szans dalej jestem w tej grze
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z #
Copyright © 2018 Bee Lyrics.Net